Najnowsza płyta Beyonce

maxresdefault

Zaledwie kilka dni po premierze jak zawsze, niezapowiedzianego albumu artystki, płyta już budzi kontrowersje na całym świecie. Wszystko oczywiście spowodowane jest tekstami piosenek, w których Knowles nawiązuje do domniemanych zdrad Jay-Z, męża artystki. Nie cichną spekulacje na temat rozstania pracy, chociaż sprawa wydaje się naprawdę bardzo skomplikowana. Do tej pory ani sama Beyonce, ani jej mąż nie wydali oficjalnego oświadczenia na temat rzekomego rozwodu, zdradach lub tez spekulowanej drugiej ciąży artystki. Czym tym razem zaskoczy swoich fanów nieprzewidywalna Beyonce?
Zapowiedź płyty
Zanim album został oficjalnie wydany, przez kilka tygodni zapowiadano, że w amerykańskim HBO ukaże się film pt. „Lemonade”. Nikt jednak nie wiedział z czym będzie związany. Dopiero podczas emocji okazało się, że to połączenie wszystkich teledysków do piosenek z najnowszej pływy Beyonce. Już kilka chwil po transmisji „Lemonade” wszystkie utwory można było usłyszeć w sieci.
Płyta „Lemonade”
Krążek zawiera aż 12 nowych utworów w których prócz Beyonce można usłyszeć również kilka innych gwiazd z którymi współpracowała artystka. Jak zwykle w przypadku Knowles, płyta okazała się ogromnym sukcesem, a liczba jej fanów w dalszym ciągu rośnie. Już wiadomo, że na jej koncie pojawi się kilka dodatkowych milionów dolarów.
Treść płyty
Od lat nie jest tajemnicą, że mąż artystki wdawał się w liczne romanse, których jednak nigdy nikt publicznie nie potwierdził. Po wydaniu płyty, raper stał się wrogiem numer jeden wszystkich fanów Beyonce. Jak się jednak okazuje, Jay-Z nie ma żadnych pretensji do żony, która w muzyce oddała wszystkie emocje, które potęguje w niej ich bardzo burzliwy związek. W jednej z piosenek wspomniała nawet, że żałuje nocy w której włożyła na palec pierścionek zaręczynowy. Raper przed wydaniem płyty doskonale znał teksty piosenek i w pełni zaakceptował twórczość żony. Doskonale zdawał sobie również sprawę, że dzięki kontrowersyjnemu albumowi, na ich konto wpłyną kolejne miliony dolarów. Wydaje się więc, że związek Bey i Jay-z to raczej maszynka do robienia pieniędzy, a nie prawdziwe love story. Para współpracuje z najlepszymi PR-owcami na świecie, którzy bardzo dbają o dobry wizerunek i każde zdjęcie, piosenka i jej treść, które trafiają do fanów jest z góry doskonale przemyślane. Płyta Beyonce to swego rodzaju katharsis, w której wokalistka rozprawia się z burzliwą przeszłością. Pokazuje, że idealny związek, który budują z mężem publicznie, tak naprawdę ma wiele swoich ciemnych stron i nie zawsze jest kolorowo. Możemy poznać Beyonce jako normalną kobietę, która można zranić, doprowadzić do łez i oszukać.
Trasa koncertowa
Wraz z wydaniem najnowszej płyty, artystka rozpoczyna kolejne światowe turne, podczas którego będzie prezentować wszystkie utwory z nowej płyty, jak również swoje największe hity. Podczas ostatniego koncertu, Beyonce zaskoczyła swoich fanów śpiewając utwór „Hello” dedykowany swojej rodzinie, a także ukochanemu mężowi. Tym samym artystka niejako zaprzeczyła plotkom o rozstaniu pary, a także potwierdziła, że wybacza dotychczasowe zdrady rapera. Zastanawiające jest jednak czy to rzeczywiście prawda, czy może kolejne zagranie na rzecz dobrego PR’u rodziny Carter? Z pewnością w najnowszej trasie koncertowej żony, będzie jej towarzyszył Jay-Z oraz córka Blue-Ivy. Można więc przygotować się na kolejne zaskoczenia podczas koncertów, krokodyle łzy lub prawdziwą rodzinną radość. Beyonce z pewnością jeszcze nie raz zszokuje swoich fanów, którzy z niecierpliwością czekają na jej występy.

Dodaj komentarz